Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.
Tak można dziś usłyszeć w kościele, jak się do kościoła pójdzie. Jak się nie pójdzie, można poczytać, np tu. Dlaczego warto iść? Bo Pan chce wszystkich doprowadzić do nawrócenia, czyli do szczęścia. Pan nie zwleka, ale jest cierpliwy i czeka.
Co to znaczy, ta obietnica? Znaczy, że Jezus obiecał, że wróci.
Co znaczy to zwlekanie? Że adresaci listu św. Piotra są tak spragnieni przyjścia Jezusa, że są przekonani, że zwleka.
Czy w nas w ogóle zostało coś z tych pierwszych chrześcijan, czekających na Jezusa? W niektórych tak. Np.o. Szustak w Plastrze Miodu co wieczór żegna się "do przyszłego razu", zastrzegając jednak, że może przyjdzie Jezus i wtedy już się nie usłyszymy, i że wtedy byłoby naprawdę super.
Kiedy ostatni raz tęskniłeś za Jezusem? Za tym, żeby przyszedł i zabrał nas do lepszego świata?
Dlatego warto iść do kościoła. Przypomnieć sobie, że czeka nas coś lepszego niż to "tu i teraz" - Niebo. Na Niebo warto czekać. Za Niebem warto tęsknić.






0 komentarze:
Prześlij komentarz